Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 kwietnia 2012

Egg nog, czyli wiosenna rozgrzewka

Dziś chcemy, byście rozgrzali się i nasycili. Mówi się, że na dobry sen trzeba napić się ciepłego mleka. My uważamy, że znacznie lepszy będzie egg nog. Oczywiście również na ciepło, oczywiście również z mlekiem. 

Czym jest Egg nog? Niczym innym jak rodzimym koglem moglem (żółtka utarte z cukrem) z dodatkiem mleka i... rumu!  Napój ten pochodzi ze Stanów i Kanady, jednak rozgrzewa tak samo na całym świecie. A marną mamy w tym roku wiosnę, w sam raz by go pić! Egg nog teoretycznie wywodzi się z Anglii, jednak tam podawany jest jako flip, zaś jego rumowa odmiana zakorzeniła się raczej w USA. 

Uszlachetnić możecie Egg nog na wiele sposobów; dodając szczyptę gałki muszkatołowej, zastępując część cukru zwykłego - waniliowym, doprawiając go cynamonem. Konsystencja (a tym samym proporcje) i poziom słodkości zależy już tylko od Was. 

Jak przygotować egg nog? Najpierw, tradycyjnie, ucieramy żółtka z cukrem. W garnuszku gotujemy mleko z przyprawami. I łączymy. Ale uwaga! Baaaardzo powoli, by masa nie zważyła się. Stopniowo, nadal mieszając (ubijając). Połączone składniki przelewamy do garnka i podgrzewamy (nie gotujemy!) Następnie dolewamy rum. I voila! Gotowe. 

* Na zdjęciu gotowy już, sklepowy Egg nog, jaki spotkać można w USA, czy Kanadzie.


wtorek, 3 kwietnia 2012

NAJSMACZNIEJSZY OWOC MORZA


Z 2500 gatunków krewetek wybieramy te, które lubimy najbardziej. Byle nie bałtyckie liliputy, używane jedynie jako przynęta. Nimi się nie najecie. Najlepsze będą zawsze te świeże (dostawy świeżych owoców morza w Polsce przypadają na czwartki), nie mrożone. Krewetki zwierają znikome ilości tłuszczu a ich mięso jest zdrowe i wyjątkowo smaczne. 

Nasz przepis jest prosty zaś jego realizacja zajmuje niewiele czasu. 

Musicie rozpuścić masło na patelni, wrzucić drobno posiekany czosnek, wrzucić krewetki, posolić, skropić sokiem z cytryny. Podlać koniakiem lub winem (na pełną patelnię krewetek kieliszek lub dwa półsłodkiego wina). Zredukować sos. Dodać świeżą, drobno pokrojoną papryczkę chili i posypać obficie pietruszką. Zdjąć z ognia.

Podawać po 6 rozłożonych promieniście krewetek polanych sosem. Do tego grzanki z bułki skropione olejem palmowym. I kieliszek białego wina. I smacznego!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Czeko, czeko, CZEKOLADOWIEC z koniakiem

Miała być wiosna, a jest jesień. Zimno i gradowo. I wieje. Dlatego właśnie, na poprawę humoru, proponujemy Wam dziś CIASTO CZEKOLADOWE. Słodkie i kakaowe. Polane dodatkową czekoladą i posypane kolejną. Warto mieć w domu lody waniliowe, które położone obok ciasta, jeszcze ciepłego, rozpuszczą się i uszlachetnią jego smak.

Do miski wbijamy 3 żółtka. Ucieramy je z niecałym kubkiem cukru. Następnie dodajemy pół szklanki oleju i około pół szklanki mleka. Dosypujemy: kubek mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 6 czubatych łyżeczek kakao. Do tego 2-3 łyżki płynnego miodu. Wszystko to miksujemy starannie.

Z 3 pozostałych białek ubijamy pianę i powoli dodajemy do ciasta delikatnie mieszając drewnianą łyżką. Ciasto powinno być lekko piankowe o konsystencji gęstego sosu. Takie właśnie przelewamy do foremki (uprzednio wysmarowanej margaryną i wysypanej drobno startą bułką tartą). Czekoladowiec piecze się około 40min. Sprawdzajcie wykałaczką, być może dojdzie szybciej.

Kiedy wyjmiecie ciasto z piekarnika, rozpuśćcie w rondelku tabliczkę mlecznej czekolady (najlepiej z łyżką koniaku) powoli mieszając i polejcie nią Czekoladowiec. Potem wybierzcie ulubioną czekoladę i zetrzyjcie ją na tarce - wiórkami należy posypać ciasto z wierzchu, pokrywając płynną czekoladę z koniakiem.

Niewystudzone jeszcze ciasto kroimy i podajemy z kulką lodów waniliowych. By było ładniej, talerz udekorować można listkami świeżej mięty, z którą, jeśli lubicie, doskonale skomponują się pistacje. Jeśli nie dodaliście koniaku do czekolady, lody polać można dodatkowo adwokatem, rezygnując z mięty i pistacji. SMACZNEGO!