Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smażone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smażone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 maja 2012

GRUSZKA MIŁOŚCI


Koreański Artysta, Yeonju Sung, stworzył serię projektów zatytułowaną Wearable Foods. Zdjęcie, które widzicie, przedstawia jedną z jego prac. Wiecie już z czego zrobiona jest sukienka? Tak, to bakłażan. Jedno z najwspanialszych warzyw, którego smak uszlachetnia kuchnię niejednego kontynentu. 

Psianka podłużna, bo tak brzmi prawidłowa nazwa bakłażana, uważana jest za jeden z najskuteczniejszych afrodyzjaków. W tropikalnych klimatach hodowane są różnorakie odmiany oberżyny. W Polsce poznać się dała jeszcze jako „złote jajka” - sprzedawana jako roślina doniczkowa ozdobna, często mylona z papryką. 

Oberżyna ma nawet swoje święto – Święto Bakmana, obchodzone 10 marca. Tego dnia spożywa się wyłącznie bakłażany – najlepiej nadziewane mięsem. I to właśnie jeden z dwóch przepisów, jakie chciałybyśmy Wam dzisiaj zaprezentować.


Bakłażany nadziewane:

Mięso mielone wieprzowo – wołowe należy podsmażyć na patelni z solą, pieprzem i oregano. Niech będzie jeszcze surowawe. Następnie trzeba dodać to niego przesmażoną cebulę z czosnkiem i  świeży, zielony groszek (mrożony jest całorocznie dostępny, wystrzegajcie się raczej tego z puszki). Oberżynę kroicie na pół, wydrążacie, skrapiacie sosem sojowym i nadziewacie mieszanką mięsa i warzyw. Wkładacie do piekarnika na około 30min. Na sam koniec na bakłażany połóżcie cienkie plastry mozarelli i zapieczcie raz jeszcze. Do tak przygotowanych psianek, najlepszy jest sos jogurtowy z dodatkiem świeżej kolendry.

Bakłażany w cieście:

Oberżynę kroimy w grubą kostkę, solimy i odstawiamy na bok. Posolona odda gorzki sok. W tym czasie należy przygotować ciasto piwne z jasnego piwa, mąki i jajka. Ciasto solimy, pieprzymy i dodajemy do niego łyżeczkę cukru. Kostki odsączonego już bakłażana zanurzamy w nim i smażymy na głębokim oleju. Jeżeli lubicie ziarna sezamu, również można dodać je do ciasta. Ładnie skomponują się z sosem, jaki przygotujecie. A dip do tego dania jest prosty, jednak wymaga zrobienia dzień wcześniej. Składają się na niego jedynie 2 rzeczy -  ciemny sos sojowy i drobno posiekany czosnek. 

Smacznego!

środa, 11 kwietnia 2012

Marchewradża!


Garam masala to jedna z naszych ulubionych mieszanek. W dosłownym tłumaczeniu z języka hindi mieszanka ta określona jest jako „gorąca”. Aby ją przygotować należy przyprawy uprażyć, a dopiero potem połączyć i zmielić. Jej przygotowanie jest procesem niemalże mistycznym. Nieodstępnie jej elementy stanowią; kmin rzymski, kolendra, czarny pieprz, kardamon, gałka muszkatołowa (jedyna przyprawa, której się nie praży), liście laurowe, cynamon, goździki, chili. I to właśnie garam masala nadaje unikatowy smak plackom marchewkowym, które dziś chcemy Wam zaproponować.

Przygotujcie sobie do nich dipy: jeden delikatny – jogurt naturalny lekko posolony, popieprzony, doprawiony zgodnie z Waszym gustem świeżą miętą lub kolendrą. Drugi pikantny – z czerwonej cebuli, pomidorów i świeżego chili.

Do ciasta na placki dodajemy: 4 jajka, mąkę z bułką tartą (po pół kubka), mleko z wodą (łącznie kubek), drobno posiekaną cebulę, duuużo startej marchwi (najlepiej na grubszej tarce) i przede wszystkim – kilka łyżeczek garam masali. Dodatkowo należy ciasto: posolić, popieprzyć i można, ale nie trzeba, doprawić curry (co osobiście polecamy!). Najważniejsze, by to właśnie marchewka stanowiła główną część ciasta, by było jej znacznie więcej niż pozostałych składników, które mają za zadanie jedynie ją skleić.

Placki smaży się na głębszym tłuszczu, formując niezgrabne „kotleciki”, z których wystawać powinny pojedyncze, marchewkowe wiórki (w ramach małej podpowiedzi możemy zdradzić Wam, że w sklepach dostępna jest gotowa, starta marchewka idealna do naszego dania, ponieważ utarta jest w niemalże kilkucentymetrowe włoski, dające spektakularny efekt przy kształtowaniu placków).

Placki marchewkowe można jeść na ciepło lub na zimno. Są dobre przez kilka dni (dipy zachowają świeżość jedynie przez 24 godziny). Strasznie je polecamy! Są, dodajmy nieskromnie. GE-NIAL-NE!

wtorek, 3 kwietnia 2012

NAJSMACZNIEJSZY OWOC MORZA


Z 2500 gatunków krewetek wybieramy te, które lubimy najbardziej. Byle nie bałtyckie liliputy, używane jedynie jako przynęta. Nimi się nie najecie. Najlepsze będą zawsze te świeże (dostawy świeżych owoców morza w Polsce przypadają na czwartki), nie mrożone. Krewetki zwierają znikome ilości tłuszczu a ich mięso jest zdrowe i wyjątkowo smaczne. 

Nasz przepis jest prosty zaś jego realizacja zajmuje niewiele czasu. 

Musicie rozpuścić masło na patelni, wrzucić drobno posiekany czosnek, wrzucić krewetki, posolić, skropić sokiem z cytryny. Podlać koniakiem lub winem (na pełną patelnię krewetek kieliszek lub dwa półsłodkiego wina). Zredukować sos. Dodać świeżą, drobno pokrojoną papryczkę chili i posypać obficie pietruszką. Zdjąć z ognia.

Podawać po 6 rozłożonych promieniście krewetek polanych sosem. Do tego grzanki z bułki skropione olejem palmowym. I kieliszek białego wina. I smacznego!