Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napój. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 czerwca 2012

AGREST już tuż tuż

Już za chwileczkę, już za momencik w całej Polsce dojrzeje agrest. Ba, przyjemnie skubać go z krzaka. I wszyscy wiemy, jak dobry jest agrestowy dżem. Ale czy wiemy, że agrest idealnie nadaje się jako produkt na sok do piwa? I to taki najlepszy, bo domowej roboty. 

Jak go zrobić? Banalnie. Agrest "gnieciemy" w palcach po umyciu i wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą a następnie cukrzymy wedle uznania. Dusimy, dusimy, aż kompot zgęstnieje do odpowiedniej konsystencji. Następnie przecieramy przez bardzo drobne sitko. Lub grubsze, wyłożone gazą. Wekujemy, jeśli chcemy by postał dłużej. Jeśli nie, przelewamy do zwykłego, niewyparzonego słoika, wkładamy do lodówki i voila. Sok agrestowy pasuje piwu lepiej, niż malinowy. Naprawdę!

Mały tip na koniec - jeśli nie chcecie soku do piwa, zatrzymajcie się na etapie kompotu, dodajcie listki mięty i lód. Uzyskacie idealny napój na letnie, upalne dni. Smacznego!

środa, 18 kwietnia 2012

Egg nog, czyli wiosenna rozgrzewka

Dziś chcemy, byście rozgrzali się i nasycili. Mówi się, że na dobry sen trzeba napić się ciepłego mleka. My uważamy, że znacznie lepszy będzie egg nog. Oczywiście również na ciepło, oczywiście również z mlekiem. 

Czym jest Egg nog? Niczym innym jak rodzimym koglem moglem (żółtka utarte z cukrem) z dodatkiem mleka i... rumu!  Napój ten pochodzi ze Stanów i Kanady, jednak rozgrzewa tak samo na całym świecie. A marną mamy w tym roku wiosnę, w sam raz by go pić! Egg nog teoretycznie wywodzi się z Anglii, jednak tam podawany jest jako flip, zaś jego rumowa odmiana zakorzeniła się raczej w USA. 

Uszlachetnić możecie Egg nog na wiele sposobów; dodając szczyptę gałki muszkatołowej, zastępując część cukru zwykłego - waniliowym, doprawiając go cynamonem. Konsystencja (a tym samym proporcje) i poziom słodkości zależy już tylko od Was. 

Jak przygotować egg nog? Najpierw, tradycyjnie, ucieramy żółtka z cukrem. W garnuszku gotujemy mleko z przyprawami. I łączymy. Ale uwaga! Baaaardzo powoli, by masa nie zważyła się. Stopniowo, nadal mieszając (ubijając). Połączone składniki przelewamy do garnka i podgrzewamy (nie gotujemy!) Następnie dolewamy rum. I voila! Gotowe. 

* Na zdjęciu gotowy już, sklepowy Egg nog, jaki spotkać można w USA, czy Kanadzie.


wtorek, 10 kwietnia 2012

ELIKSIR CZYSTOŚCI


Niczym znachorki, w ten słoneczny, poświąteczny dzień, proponujemy Wam magiczną miksturę, która oczyści Wasze przesycone ciała.  Do pełnego oczyszczenia przydałby się jeszcze brak wiadomości i wyłączony telefon, jednak pełnia zależy już tylko od was.

Aby sporządzić nasz czarodziejski koktajl, według pilnie strzeżonej receptury, którą dziś Wam zdradzamy, należy przygotować następujące składniki;

Po pierwsze ANANAS – przepyszny. Soczysty i o niebo lepszy, jeśli świeży. Poziom trudności obierania? 10. Ale tak naprawdę wystarczy bardzo ostry nóż i mocna ręka. Z ananasem obchodzimy się jak z gyrosem. Po odcięciu góry i dołu należy go „ścinać” pionowo aż dobierzemy się do miąższu.

Po drugie GREJPFRUT. Citrus paradisi. Gorzkawy a jednak wybitnie zdrowy. I choć składa się głównie z wody, zawiera dużą ilość witamin! Grapefruit to krzepki mieszaniec dwóch pomarańczy (chińskiej z olbrzymią), który zadomowiony został na Barbadosie. Owoc ten pochodzi z Azji, gdzie uznaje się go za niejadalny (sic!).

Po trzecie AWOKADO. Smaczliwka z wawrzynowatych. Jej miąższ stanowi bazę guacamole, jednak nam potrzebny będzie również do oczyszczenia. Awokado powinno nazywać się „zdrowym masłem”, ponieważ zawiera ogromną ilość nienasyconych tłuszczów bardzo potrzebnych człowiekowi. Dodatkowo owoc ten poprawia wygląd skóry! (Stosowany w kosmetyce pomaga również, jeśli jest jedynie konsumowany).

Za „przyprawy” posłużą nam: kilka winogron, sok z limonki oraz 2-3 śliwki suszone.

Wszystko to należy starannie zmiksować i wypić. Jeśli uznacie, że koktajl jest zbyt gęsty, możecie dodać odrobinę wody źródlanej. Jeśli uznacie, że należy go posłodzić, dodajcie cukru, ale nie przyznawajcie się nam do tego. Po kilku dniach picia tej mikstury odkryjecie, jak bardzo Wasze ciało jest kontente!