Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 czerwca 2012

AGREST już tuż tuż

Już za chwileczkę, już za momencik w całej Polsce dojrzeje agrest. Ba, przyjemnie skubać go z krzaka. I wszyscy wiemy, jak dobry jest agrestowy dżem. Ale czy wiemy, że agrest idealnie nadaje się jako produkt na sok do piwa? I to taki najlepszy, bo domowej roboty. 

Jak go zrobić? Banalnie. Agrest "gnieciemy" w palcach po umyciu i wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą a następnie cukrzymy wedle uznania. Dusimy, dusimy, aż kompot zgęstnieje do odpowiedniej konsystencji. Następnie przecieramy przez bardzo drobne sitko. Lub grubsze, wyłożone gazą. Wekujemy, jeśli chcemy by postał dłużej. Jeśli nie, przelewamy do zwykłego, niewyparzonego słoika, wkładamy do lodówki i voila. Sok agrestowy pasuje piwu lepiej, niż malinowy. Naprawdę!

Mały tip na koniec - jeśli nie chcecie soku do piwa, zatrzymajcie się na etapie kompotu, dodajcie listki mięty i lód. Uzyskacie idealny napój na letnie, upalne dni. Smacznego!

czwartek, 26 kwietnia 2012

LATO Lato, lato czeka...


Ciepło, coraz cieplej. Drzewa kwitną, robi się wiosennie i owocowo. I właśnie owocowo chcemy Wam dziś umilić dzień. Bo nie ma nic przyjemniejszego niż soczysta kolacja, podana z dobrym sosem w towarzystwie szprycera z białego wina. 

Proponujemy Wam sałatkę owocową na bazie pomarańczy lub mandarynek (co wolicie). Do tego truskawki (na mokotowskim bazarku kupiłyśmy kilogram za 8 zł) lub mango lub gruszki. Co tylko chcecie, co macie pod ręką.  (Możemy podpowiedzieć Wam, że pomarańcze z truskawkami stanowią tu połączenie idealne). Tajemnicę dania i tak stanowi w gruncie rzeczy sos, który się do niego sporządza. A mianowicie;

Mieszacie w kubku: posiekaną miętę, garść rodzynek (albo suszonej żurawiny), łyżkę miodu i pół łyżeczki cynamonu. Do tego dodajecie odrobinę oleju palmowego. I voila!  

Plus napój idealny - woda mineralna pół na pół z białym winem wraz z kostkami lodu. I dobra książka. I dobre towarzystwo. Smacznego!

wtorek, 10 kwietnia 2012

ELIKSIR CZYSTOŚCI


Niczym znachorki, w ten słoneczny, poświąteczny dzień, proponujemy Wam magiczną miksturę, która oczyści Wasze przesycone ciała.  Do pełnego oczyszczenia przydałby się jeszcze brak wiadomości i wyłączony telefon, jednak pełnia zależy już tylko od was.

Aby sporządzić nasz czarodziejski koktajl, według pilnie strzeżonej receptury, którą dziś Wam zdradzamy, należy przygotować następujące składniki;

Po pierwsze ANANAS – przepyszny. Soczysty i o niebo lepszy, jeśli świeży. Poziom trudności obierania? 10. Ale tak naprawdę wystarczy bardzo ostry nóż i mocna ręka. Z ananasem obchodzimy się jak z gyrosem. Po odcięciu góry i dołu należy go „ścinać” pionowo aż dobierzemy się do miąższu.

Po drugie GREJPFRUT. Citrus paradisi. Gorzkawy a jednak wybitnie zdrowy. I choć składa się głównie z wody, zawiera dużą ilość witamin! Grapefruit to krzepki mieszaniec dwóch pomarańczy (chińskiej z olbrzymią), który zadomowiony został na Barbadosie. Owoc ten pochodzi z Azji, gdzie uznaje się go za niejadalny (sic!).

Po trzecie AWOKADO. Smaczliwka z wawrzynowatych. Jej miąższ stanowi bazę guacamole, jednak nam potrzebny będzie również do oczyszczenia. Awokado powinno nazywać się „zdrowym masłem”, ponieważ zawiera ogromną ilość nienasyconych tłuszczów bardzo potrzebnych człowiekowi. Dodatkowo owoc ten poprawia wygląd skóry! (Stosowany w kosmetyce pomaga również, jeśli jest jedynie konsumowany).

Za „przyprawy” posłużą nam: kilka winogron, sok z limonki oraz 2-3 śliwki suszone.

Wszystko to należy starannie zmiksować i wypić. Jeśli uznacie, że koktajl jest zbyt gęsty, możecie dodać odrobinę wody źródlanej. Jeśli uznacie, że należy go posłodzić, dodajcie cukru, ale nie przyznawajcie się nam do tego. Po kilku dniach picia tej mikstury odkryjecie, jak bardzo Wasze ciało jest kontente!