poniedziałek, 2 września 2013

Jesienna, o truskawkach, opowieść

Dzisiaj przypomnimy Wam lato. Bardzo łatwo to lato przypomnieć ponieważ na działkach właśnie zaczynają dojrzewać pierwsze jesienne odmiany truskawek! A truskawki lubi chyba każdy...

Pamiętajmy, że te wrześniowe odmiany są bardziej pomarańczowe i kwaśne, mimo swojej słodkości. Nie dajmy się zatem zwodzić ognistoczerwonymi, a blado-zielonymi u nasady truskawkom prawie sztucznym.
Z okazji jesieni i truskawek chcemy zaproponować wam dwa przepisy z ich użyciem - jeden deserowy, drugi przekąskowy.

Zaczniemy od deseru bo z tym właśnie kojarzą się nam owoce truskawek. Nietypowo, bo z serem. Mascarpone. Czyli truskawkowe tiramisu. Biszkopty nasączamy sokiem truskawkowym. Na nie kładziemy ser mascarpone zmiksowany z cukrem pudrem i śmietaną. Po 2 warstwy, klasycznie. Na wierzchu kładziemy świeże truskawki. Kilka godzin w lodówce i gotowe.

Co do przekąski, również jest pysznie. Używamy liści dowolnej sałaty (lub np. młodego szpinaku), sera pleśniowego i orzechów włoskich. Do tego balsamico wymieszany ze zmiksowanymi truskawkami. Dziwne? Niekoniecznie. Bo smaczne. 

I jeszcze! Możecie zmiksować truskawki z kruszonym lodem i wódką. Na drugi deser, kiedy dzieci będą już smacznie spały. Życzymy przyjemnej konsumpcji!

wtorek, 20 sierpnia 2013

Flaszowiec, graviola, lekarstwo na raka?

Dziś napiszemy o gravioli, owocu  z Ameryki Południowej, o którym głośno jest przede wszystkim z powodu jego leczniczych właściwości. Nikt nie wątpi w jego działanie oczyszczające. Zaczynamy natomiast zastanawiać się, dlaczego nie można spożywać flaszowca będąc np. w ciąży?

Owoce flaszowca działają antybakteryjnie i przeciwwrzodowo. Sok z gravioli etykiety opisują jako: oczyszczający, przeciwdziałający infekcjom, jednak przede wszystkim mówi się o nim w kontekście leczenia nowotworów. Czy słusznie? 

Flaszowiec miękkociernisty, guanabana, graviola (Annona muricata) – to gatunek małego drzewa, dorastającego do 10 m wysokości. Flaszowiec pochodzi z Ameryki Południowej i Antyli. Kwitnie przez cały rok, a jadalne owoce dojrzewają w każdym miesiącu. Głównym rejonem uprawy jest Ameryka Środkowa.

Indianie Amazońscy stosują graviolę od lat jako tradycyjny środek leczniczy, stosowany przy chorobach pasożytniczych i infekcjach. Wiemy, że zawiera ona m.in. anektogeniny annonaceowe, wit. B1 i B2 oraz C. Chinoliny i izochinoliny, annopentocynys, annomuriciny, koreksiminę i retikulinę.

W Polsce jest owocem trudnym do zdobycia, natomiast sok z gravioli, jak również tabletki z jej koncentratu kupić można na większości portali głoszących miłość do medycyny naturalnej. 

My polecamy lody graviolowe do przygotowania w domowych warunkach. Inne, poza smakowymi, walory tej rośliny pozostają nieudokumentowane, chociaż artykuły na ten temat, dostępne chociażby w internecie, wydają się bardzo przekonujące.

środa, 17 lipca 2013

MY i Targi Książki Kulinarnej

Serdecznie zapraszamy na wspólne pisanie książki kulinarnej w dniach 19-21 lipca!

Nasze wydarzenie to: https://www.facebook.com/events/276079442536733/?ref=22 (zapisujcie się!)

Występujemy w ramach Targów Książki Kulinarnej organizowanych przez Qchnię Artystyczną:

https://www.facebook.com/events/293902194088641/?fref=ts

Przybywajcie licznie! Czekamy na Was!

piątek, 28 czerwca 2013

Komoso! Nazwano cię quinoa.

Dziś na obiad komosa (tudzież dla tych modniejszych: quinoa) Z warzywami (podsmażone razem strączki grochu, cukinia, marchew i cebula), kurczakiem a la kebab (rosołowa kura posiekana i mocno zesmażona z sosem sojowym i chili) oraz z nerkowcami. Wszystko doprawione sosem sojowym z anyżem. Rewelacja!

czwartek, 20 czerwca 2013

GAZPACHO czyli ulga w upał

GAZPACHO. Najprościej i w sam raz na dzisiejszą pogodę. Stopień trudności? 0. Możliwość nawalania? Nie ma. Czas przygotowania? 5min. Zatem do dzieła.

Składniki:

- Świeże pomidory pokrojone w kostkę
- 2,3 soki pomidorowe ulubionej firmy
- 10 ząbków czosnku
- 2 czerwone cebule
- 3 zielone ogórki
- (ewentualnie) czerwona papryka
- świeża bazylia
- świeża bagietka
- chili - wedle uznania


Do garnka wlewamy sok, wkładamy pokrojone w drobną kostkę pomidory, wcieramy 3 obrane ogórki, 10 przeciśniętych przez wyciskarkę ząbków czosnku i bardzo, bardzo drobno posiekane: cebulę i paprykę. Wszystko to mieszamy, doprawiamy solą, odrobiną cukru, pieprzem i chili (to drugie jeśli lubimy ostrą kuchnię). Poza tym wrzucamy sporo pokrojonej świeżej bazylii. I już. Jedyne co ważne, to by odstało się w lodówce przynajmniej 3-4 godziny.

Zapewniamy, że nie ma nic smaczniejszego na taki upał! Smacznego!

piątek, 31 maja 2013

Jak jeść z dziećmi?

Z okazji jutrzejszego dnia dziecka chcemy napisać Wam dziś, jak jeść z dziećmi. Z tymi marudnymi niejadkami, którym rodzice często wpajają bardzo niezdrowe nawyki żywieniowe. Jest parę zasad, które same posklejałyśmy do kupy i które bardzo pomagają zwalczyć problemy z karmieniem naszych i cudzych pociech. No to lecimy:

1. Dzieci lubią gotować z nami. Zamieńmy kuchnię w plac zabaw i nie przejmujmy się, że zrobi się większy niż zwykle bałagan.

2. Paluszki rybne i nuggetsy z kuczaka naprawdę można zrobić samemu. Ba! Nie trzeba zapychać dziecka bułą i mąką z panierki. Idealne do świeżego dorsza czy piersi z kurczaka będą: płatki kukurydziane, płatki owsiane, orzechy....

3. Warzywa przemycajmy w różnorodnych plackach i zupach kremach. Nie róbmy problemu z tego, że nasze dziecko nie je warzyw. Nauczmy go je jeść! Podawajmy warzywa w atrakcyjnej formie. Jednak nie zapominajmy, że dziecko MA PRAWO DO WŁASNEGO SMAKU i jeśli lubi pomidory, ogórki, rzodkiewki - nie róbmy dramatu, jeśli nie zasmakują mu brokuły. 

5. OWOCE nie muszą być owocami. Dodajmy je do obiadu zamiast warzyw, podajmy na deser. Uatrakcyjnijmy dziecku posiłek podając do kotleta i ryżu np. melona. A na deser? Gruszkę. I kolejna rzecz - dzieci uwielbiają KASZE. To wy, dorośli, ich nie lubicie!

5. Telewizor i tańce, czyli pieluszkowe zapalenie mózgu. Nie sadzajmy dziecka przed bajką, żeby tylko zjadło. Nie tańczmy przed niemowlakiem, żeby cokolwiek pochłonął. Jeśli dziecko nie chce jeść - niech nie je. Nie zawsze musi być głodne. Nie zje śniadania? To zje drugie śniadanie. Nie zje obiadu? Z większym apetytem zje kolację (na którą możemy podać obiad). Nie zapychajmy dziecka przekąskami przed obiadem, ale pamiętajmy, że słodycze też są dla ludzi i ciastka owsiane czy kawałek czekolady na deser nikomu nie zrobi krzywdy.

6. Nauczmy dziecko zasady, że JEDZENIE TO PRZYJEMNOŚĆ. Siadajmy wspólnie do stołu, dzielmy się wrażeniami naszego podniebienia. Rozmawiajmy i śmiejmy się wspólnie, razem próbujmy nowych rzeczy. Nie popełnijcie błędu ucząc dziecka, że spożywanie posiłków służy jedynie utrzymaniu się przy życiu i należy robić to pogrążonym w ciszy i poczuciu przykrego obowiązku.

AMEN.

środa, 29 maja 2013

QUINOA? A jednak komosa ;)

Kiedy byłam mała chodziłam po ogrodzie moich dziadków i wypatrywałam rośliny z której, ku własnej uciesze, ściągałam ręką "kulki". Kiedy już je pościągałam zrywałam ją i karmiłam kury. A one jadły ją, jadły ze smakiem. Wolały te kulki od wszystkich innych chwastów, które wrzucałam im na podwórko. Pewnego dnia przyszła babcia i spytała, co robię. Powiedziałam jej więc o tej "zabawnej" roślinie. Dziadkowie wyjaśnili mi, że to komosa. Że to nie chwast tylko roślina jadalna. Że od wieków zjada się jej liście, pędy, wytwarza się z niej mąkę i kaszę. Opowiadali, opowiadali, z czasem o wszystkim zapomniałam. 

Kilka tygodni temu poszłam do przyjaciółki na obiad, gdzie poczęstowała mnie kaszą, której nie znałam. Spytałam jaka to kasza. Odpowiedziała "quinoa". Quinoa? Nie znam, pomyślałam. Wróciłam do domu i siadłam do googla.

Okazało się, że pod egzotyczną nazwą quinoa kryje się właśnie komosa. A dokładnie KOMOSA RYŻOWA. Jest biała i jest czerwona. A kasze z niej są przepyszne. Niestety, jej hodowle obejmują głównie Amerykę Południową. Nasza biała komosa jest z nią blisko spokrewniona, jednak nie uzyskamy z niej tak dobrej kaszy. 

Komosę w Ameryce hoduje się na żywność od kilku tysięcy lat. Quinoa, zwana również RYŻEM PERUWIAŃSKIM jest źródłem białka, soli i witamin.
Jest, a przynajmniej powinna być, jednym z głównych składników diety wegańskiej i wegetariańskiej. Również jej młode liście są jadalne, wyjątkowo smaczne i nadają się do sałatek. 

Quinoę w Polsce można kupić głównie w sklepach ze zdrową żywnością oraz w wielu sklepach internetowych. My polecamy głównie czerwoną, której smak wydaje się być lekko pikantny i orzechowy. Jak podać? Jak ją jeść? Z czym? Już piszemy.
Po pierwsze traktujmy quinoę jak kasze, które znamy. Możemy wymieszać ją z pieczonymi warzywami, jak kus kus. Możemy podać jako dodatek do mięs - jak kaszę jaglaną. Możemy nadziać doprawioną quinoą pierogi, jak robimy to z kaszą gryczaną. Pole do popisu jest szerokie!

Jeżeli mielibyście jeszcze jakieś pytania zapraszam na nasz fejsubkowy fanpage. Tam zawsze, chętnie, odpowiemy na wszystko. Smacznego!