wtorek, 17 lutego 2015

Szwedzkie klopsiki na wódce

Na mroźne dni najlepsze są pulpety. W Szwecji też mają zimę i to właśnie tam, na północy wymyślane są przepisy na najpyszniejsze klopsiki na świecie. Małe, zgrabne, pełne smaku, koniecznie ze słodkim sosem i nietypowymi dodatkami. Dziś proponujemy wam koperkowo - kminkowe klopsy podpalane wódką. Zatem do dzieła!

Czego potrzebujemy? Mięsa mielonego (najlepsze będzie połączenie indyka z wołowiną). Do tego standard - jajka, woda, bułka tarta lub czerstwa namoczona w mleku. Mała cebulka i przyprawy. Tym razem będą to: pęczek świeżego koperku, kminek mielony, kurkuma, słodka papryka, odrobina garam masali (lub przyprawy do piernika) - dla aromatu, sól oraz pieprz. Ilość przypraw i proporcje zależą oczywiście od ilości mięsa, jakiej użyjecie. 

Mięso z przyprawami i dodatkami mieszamy. Następnie mokrymi, zimnymi dłońmi formujemy klopsiki a potem po prostu smażymy je na patelni. Do każdej porcji pulpetów, pod sam koniec smażenia, dodajemy pół kieliszka wódki tak, aby jej aromat przemycić do mięsa.

Najlepszy sos do naszych klopsów to słodka żurawina. Albo borówki. Do tego, proszę uwierzyć, najlepsza będzie kasza gryczana i dobre, ciepłe buraczki. Klasycznie, po polsku a jednak po szwedzku. Jeżeli pulpety zostaną na następny dzień możemy lekko je zmodyfikować. Wrzucić do garnka, dodać kilka suszonych grzybów, liście laurowe i ziele angielskie, podlać wodą z mlekiem i dusić przez 30min. Następnego dnia będą jeszcze smaczniejsze!

 

niedziela, 21 grudnia 2014

NIEDZIELA Z KREWETKAMI

Trzy dni do świąt. Chce się już jeść rybnie, ale jeszcze bez karpi. Idealnym, szybkim i pysznym obiadem, który przygotować można w przerwie sprzątania, są krewetki.

Czego potrzebujemy? Krewetek (tak naprawdę dowolnych), świeżego lub suszonego chili, czosnku, pęczka natki pietruszki, oliwy, koniaku lub białego wina. Do tego świeżego pieczywa (najlepiej bagietki, która najładniej wchłonie sos pozostały na dnie garnka po zjedzeniu zawartości) i czegoś do picia. Jeśli wybierzecie białe wino zamiast koniaku - reszta butelki będzie w sam raz.

Jak robimy? Szybko i prosto! Na rozgrzaną oliwę wrzucamy posiekany czosnek razem z chili. Gdy czosnek zaczyna brązowieć dosypujemy krewetki (jeśli były mrożone należy je wcześniej odmrozić!) i podlewamy je kieliszkiem wina lub koniaku. Smażymy maksymalnie kilka minut. Bezpośrednio przed podaniem (co widać na zdjęciu) posypujemy krewetki posiekanym pęczkiem natki. I voila! Buła w dłoń i do dzieła. A potem prędziutko wracamy do sprzątania i przecierania maku. SMACZNEGO!

sobota, 20 grudnia 2014

KARP orzechowy

Dziś DZIEŃ RYBY. Z tej okazji chcemy zaproponować wam prosty i pyszny przepis na jej przygotowanie. 

UWAGA! Przepis ten idealnie pasuje do karpia! 

Poporcjowaną rybę skrapiamy cytryną, obkładamy dookoła posiekanymi orzechami włoskimi i natką pietruszki. Solimy, pieprzymy, podlewamy winem. I pieczemy. 


Ot i cały przepis. Prosty, łatwy i przyjemny a przede wszystkim wyjątkowo smaczny. Z tej okazji warto przypomnieć jak bardzo ryby lubią się z bakaliami i alkoholem. I jeszcze jedno - ten sam przepis możemy zmodyfikować robiąc z natki i orzechów pesto i zamarynować w nim rybę przed zwykłym smażeniem na patelni. To jeszcze szybsza wersja.

Pozdrawiamy was świątecznie. 

czwartek, 5 czerwca 2014

GAZPACHO najlepsze pod słońcem

Bo ja na przykład nie lubię kefiru. Za zupą wiśniową też nie przepadam, bo jednak bywa za słodka. Poza tym przejadła mi się w dzieciństwie. Cóż więc, gdy słońce grzeje a nam chce się zupy? Proste! Hiszpański chłodnik pod wdzięczną nazwą gazpacho jest pyszny, orzeźwiający, mocno pomidorowy i banalny w przygotowaniu. Zrobienie go zajmuje jakieś 10minut. A smak pozostaje nieoceniony. Zatem do dzieła. Czego potrzebujemy?
- Trzech zielonych ogórków - startych na tarce
- Papryki (czerwonej lub innej) pokrojonej w najdrobniejszą kostkę świata
- 5-6 przeciśniętych ząbków czosnku
- 6 pomidorów bez skórki, pokrojonych w drobną kostkę
- 2-3 kartonów soku pomidorowego 
- Świeżej bazylii oraz
- Cebuli dymki bardzo drobno posiekanej

Wszystko to wkładamy/wlewamy do garnka, mieszamy i wstawiamy do lodówki na przynajmniej 3-4godziny. Podajmy ze świeżą bagietką lub, jeśli to weekend, z grzankami z grilla. Co do niego pasuje? Krewetki i białe wino. Smacznego! 
 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Śledzik pod zajączkiem

Dziś początek kulinarnego cyklu Wielkanocnego. Zaczynamy sałatką śledziową. Pewnie ją znacie, ale doprawiacie inaczej.

Jej składniki to pokrojone w kostkę: jajka na twardo, ogórki kiszone, upieczone i obrane ze skórki (po upieczeniu!) ziemniaki oraz 2-3 szalotki. I opcjonalnie natka pietruszki.

A jak ją doprawiamy? Otóż: mieszamy majonez pół na pół z jogurtem naturalnym i dodajemy 2 łyżki musztardy. Do tego świeżo mielony pieprz, płaska łyżka octu winnego. Z solą należy uważać, bo i śledź i ogórki dają często czadu w tym względzie. 

Właściwie wychodzi nam coś a la kartofel salad ze śledziami. Czyli jest pysznie! Bo śledzie to najlepsze słodycze, prawda?

I jeszcze dekoracja! Jajka na twardo, plasterki marchewek, groszek zielony, koperek i pieprz, które stworzą nam piękne zajączki "wysiadujące" sałatkę.

Na sam koniec drugi element dekoracji stołu - dla każdego gościa jego własne jajko z serwetką, tworzące kolejne zajączki. Żeby było nie tylko smacznie ale i ładnie.

czwartek, 27 lutego 2014

RACUCHY czyli wcale nie lubimy bardzo słodko!

,
A co dziś? Dziś poziom trudności - jeden. A może nawet pół. Pysznie i wcale nie tak słodko i wcale nie z dżemem. Czyli RACUCHY! Znudzeni pączkami powinni być zadowoleni. A przede wszystkim ci, których wkurza dżem.

Ciasto tak: na 30dkg mąki dajemy bardzo czubatą łyżkę masła i mleka tyle, ile przyjmie aby było zawiesiste, gęstawe i klejące. Do tego półtorej torebki drożdży i szczypta soli. Dobrze mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę.

Po godzinie rozgrzewamy smalec. Ziemniaka kroimy na dowolne cząstki. Ziemniakiem sprawdzamy, czy tłuszcz jest gorący. Taki ziemniak jest potem bardzo pyszny. No i niedbale, łyżką nakładamy wyrośnięte ciasto na skwierczący smalec. I na wolnym ogniu smażymy aż zbrązowieją. Następnie wykładamy na ręcznik papierowy i posypujemy cukrem pudrem. Pamiętajcie, że ciasto NIE JEST słodkie, więc jeśli macie ochotę na cukier - sypcie do woli!

A jak ktoś nie lubi na słodko - może okrasić racuchy skwarkami i zjeść z masłem! I też będzie miał tłusty czwartek. SMACZNEGO.