
Przygotujcie
sobie do nich dipy: jeden delikatny – jogurt naturalny lekko
posolony, popieprzony, doprawiony zgodnie z Waszym gustem świeżą
miętą lub kolendrą. Drugi pikantny – z czerwonej cebuli,
pomidorów i świeżego chili.
Do ciasta na placki
dodajemy: 4 jajka, mąkę z bułką tartą (po pół kubka), mleko z
wodą (łącznie kubek), drobno posiekaną cebulę, duuużo startej
marchwi (najlepiej na grubszej tarce) i przede wszystkim – kilka
łyżeczek garam masali. Dodatkowo należy ciasto: posolić,
popieprzyć i można, ale nie trzeba, doprawić curry (co osobiście
polecamy!). Najważniejsze, by to właśnie marchewka stanowiła
główną część ciasta, by było jej znacznie więcej niż
pozostałych składników, które mają za zadanie jedynie ją
skleić.

Placki marchewkowe
można jeść na ciepło lub na zimno. Są dobre przez kilka dni
(dipy zachowają świeżość jedynie przez 24 godziny). Strasznie je
polecamy! Są, dodajmy nieskromnie. GE-NIAL-NE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz